Upał? Owszem, dawał się we znaki. Ale na Piotrkowskiej Giełdzie Staroci mieliśmy na to swój sprawdzony sposób – mury zamku serwowały przyjemny cień, w którym można było ukryć się przed słońcem i polować na prawdziwe perełki. Za nami kolejna niedziela pełna niesamowitych spotkań i kolekcjonerskich odkryć.
Jeśli ktoś myślał, że na giełdzie królują tylko zakurzone bibeloty, szybko musiał zweryfikować swoje zdanie. Wczoraj pod zamkiem czekały na Was przedmioty z prawdziwą duszą. Miłośnicy piękna mogli podziwiać unikatowe szkło, obrazy oraz misterną biżuterię, a pasjonaci historii – dawne monety i zabytkowe aparaty fotograficzne. Nie zabrakło też oryginalnego rękodzieła oraz nostalgicznych akcentów, takich jak kultowe mydła, które wielu z nas pamięta jeszcze z łazienek i szaf naszych babć, a które dziś są już prawdziwymi kolekcjonerskimi unikatami.
Piotrkowska Giełda Staroci to jednak nie tylko handel. Wczorajszy dzień udowodnił, że to przede wszystkim przestrzeń do niesamowitych rozmów. Można było pogawędzić z wystawcami, wysłuchać fascynujących historii ukrytych za starymi przedmiotami, a także skonsultować swoje własne znaleziska ze znawcami tematu.
Razem przekonaliśmy się, że czasem największe wspomnienia i wzruszenia mieszczą się w najmniejszych rzeczach.
Choć giełda zamknęła swoje bramy o godzinie 14:00, niesamowity klimat dawnych lat i emocje z poszukiwań zostaną z nami na dłużej. Dziękujemy, że byliście z nami i do zobaczenia na kolejnej edycji! Śledźcie naszą stronę, aby nie przegapić kolejnego terminu.